Jak wygląda rzeczywistość w galeriach handlowych po pandemii?

Galeria Kielce Koronna

Od ponownego otwarcia galerii handlowym minęły już ponad 3 miesiące. Decyzją polskiego rządu galerie zostały ponownie otwarte. Co się zmieniło? Jak sobie poradziliśmy? Czy galerie upadną, jak wieszczą niektórzy? Jaki jest bilans i zysków?
 

Ponowne otwarcie galerii handlowych było najbardziej wyczekiwaną decyzją wśród wielu najemców. Większość branż po prostu stanęła. Jeśli ich handel opierał się tylko i wyłącznie na działalności w galeriach handlowych, straty były ogromne. Z punktu widzenia laika, wydaje się, że zamknięcie galerii handlowych nie jest dużym problemem.

Jakoś dogadają się w zakresie czynszu i jakoś to będzie – słyszałam. No właśnie niekoniecznie. Przeciętny klient galerii handlowych nie wie jak właściwie wygląda praca w centrum handlowym. Zamknięcie galerii z dnia na dzień spowodowało u niektórych najemców np. straty w towarze (kwiaciarnie, stoiska z żywnością, kawiarnie, restauracje) Większość ponosiła koszty pracowników a także koszty stałe jak czynsz, opłaty za prąd, opłaty marketingowe. Zdecydowana większość galerii handlowych wystawiła najemcom normalne, 100% faktury czynszowe za czas lockdownu. Nie było przebacz. Ot, taki biznes.


Jak sobie radziliśmy?


Zdecydowana większość najemców postawiła na sprzedaż online. Dla części, były to już funkcjonujące kanały sprzedaży. Cześć błyskawicznie uruchomiała sprzedaż online poprzez dedykowane infolinie lub szybko stawiane sklepy internetowe. Restauracje w pośpiechu decydowały się na uruchamianie opcji dostawy na wynos. Większość tych działań się sprawdziła, wszyscy przeszliśmy błyskawiczną rewolucję.


W tych dniach dla wszystkich kluczowe było działanie.  To była w wielu firmach prawdziwa partyzantka, ale ludziom przywykłym do działania i rozwiązywania problemów, dawała złudzenie panowania nad sytuacją. Wielu prezesów firm odzieżowych wspomina, że w tym okresie ich czas pracy trwał do 12 – 16 godzin. Niby biznes zamknięty, a w wielu polskich firmach wrzało od pomysłów i propozycji działania. Pandemia pozbawiła najemców gotówki, ale mimo to po raz kolejny niezbicie pokazała, że w polskich przedsiębiorcach tkwi niezwykła siła.


Pozbawieni dochodu ze sprzedaży od razu rozpoczęli pracę na rzecz ochrony zdrowia. Od inicjatywy prezesa Drutexu po wielkie akcje 4F czy CCC. Większość dużych polskich sieci zdecydowała się przeznaczyć od 10 do 30% swojej sprzedaży na rzecz szpitali. Wiele firm zdecydowała się na szycie maseczek czy kombinezonów dla polskiej służby zdrowia. Inne fundowały posiłki, dodatkowe wyposażenie czy nawet udostępniały swoją flotę na rzecz pracujących medyków.

 

Czy wyszliście na swoje?

 

Pierwsze dane o sprzedaży za ten okres nie napawają optymizmem. Straty sięgały nawet 70%. Kanał e- commerce w wielu firmach jedynie pomniejszył gigantyczną stratę. Stratni są wszyscy. O powrocie do poziomu obrotów sprzed pandemii, możemy mówić prawdopodobnie w drugim kwartale 2021. Większość pracowników galerii handlowych przez okres pandemii miała zmniejszone wynagrodzenie, czasami nawet o 40%. Pracownicy zatrudnieni na umowę zlecenie, poza wsparciem rządowym, nie otrzymali żadnego wynagrodzenia, bo nie świadczyli pracy. Cześć pracodawców nie przedłużyła umów, które kończyły się w okresie pandemii. 


Pierwszymi ofiarami pandemii w galeriach handlowych stali się właściciele małych punktów np. kwiaciarni. W większości galerii handlowych zniknęły również popularne stoiska zwane wyspami a także niektóre butiki. Sieć Camaieu całkowicie zlikwidowała swój biznes w Polsce, a Empik zdecydował się zamknąć swój drugi brand, księgarnie Mole&Mole.

 

LPP, 4F, Empik i wiele innych sieci rozpoczęło trwające wiele tygodni negocjacje czynszowe. Prezes LPP zdecydował się zagrać va banque i nie otworzył wielu sklepów wywierając tym samym presję na zarządach galerii. Zarząd Empiku deklarował rezygnację z 1/3 sklepów zlokalizowanych w galeriach handlowych. Ostatecznie w wielu galeriach handlowych udało się wypracować względny kompromis. Tak naprawdę w kolejnych tygodniach przekonamy się jak wiele zmieni się w strukturze najemców. Część firm zdecydowała się na wypowiedzenie umów najmu i najbliższe tygodnie pokażą kto jeszcze zniknie z listy najemców.


Co będzie dalej?

 

Galerie handlowe nie znikną nagle z powierzchni naszych miast. Zmieni się natomiast na pewno struktura najemców. W części galerii handlowych już ma to miejsce. W innych, zmiany nastąpią na przełomie roku. Wiele firm skorzystało z pomocy rządowej, która pozwoliła sfinansować bieżącą działalność, ale przed nami realny sprawdzian


Dane odwiedzalności galerii handlowych pokazują niezbicie, że Polacy wciąż boją się odwiedzać duże galerie handlowe a wartość koszyka zakupowego stale spada. Moim zdaniem, przed nami bardzo trudny sprawdzian. Dla wielu biznesów, nadchodzący kwartał to być albo nie być. Wielu liczy na odrobienie strat w okolicach listopada i grudnia, ale nadchodzące tygodnie i sposób walki z pandemią, będą miały tu kolosalny wpływ na wyniki.


Ponadto w następnych tygodniach w wielu firmach będą zapadały decyzje o zmniejszaniu załogi. Nie jestem pesymistą, a jedynie obserwuję co się dzieje w moim najbliższym otoczeniu. Zarządy wielu polskich firm robiły wszystko w ostatnim czasie, aby uniknąć redukcji zatrudnienia. Obecnie wielką niewiadomą pozostaje dla nas fakt, jak rząd będzie walczył z pandemią w następnych tygodniach. 

 

Biznes potrzebuje mądrych, wyważonych, rozsądnych i planowych działań. Nie może być mowy o żadnej panice czy o zbędnym rozdawaniu niektórych świadczeń społecznych. Dalsze zamrażanie gospodarki przyniesie jeszcze większe straty i realnie zagrozi nie tylko wielkiemu biznesowi, ale przeciętnemu Kowalskiemu. Dzisiaj managerowie oczekują jasnego komunikatu – jak będziemy pracować, na co ze strony państwa możemy liczyć, czy nasi pracownicy będą mieli zapewnioną opiekę nad swoimi dziećmi, czy szkoły będą funkcjonować normalnie.

 

 Czy jako klient mogę czuć się bezpieczny w galerii handlowej?

 

Zdecydowanie. W galeriach handlowych nieustannie pracuję od początku pandemii. Moja firma pracowała w okresie pandemii i każdego dnia normalnie wychodziłam do pracy. Nie zachorowałam ani ja ani nikt z mojej firmy. Codziennie obserwuję, jak dba się o bezpieczeństwo klienta w galeriach handlowych – korytarze, poręcze, toalety, windy, stoliki są nieustannie dezynfekowane. W nocy serwis sprzątający dezynfekuje wszystkie pomieszczenia wspólne, wiele galerii handlowych zrezygnowało z uruchamiania klimatyzacji.

Pracownicy galerii handlowych nieustannie dezynfekują dłonie i noszą maseczki. 

Możesz czuć się u nas bezpiecznie, ale jednocześnie pamiętaj o tym, aby przestrzegać podstawowej higieny. Stosuj się do zasad bezpieczeństwa, dezynfekuj dłonie (koniecznie w każdym sklepie, do którego wchodzisz), noś prawidłowo maseczkę, unikaj dużych skupisk tłumu. Czasem zdecydowanie lepiej wybrać się do dużego centrum handlowego niż do mniejszego – w dużym klienci rozproszeni są na większym terenie. Jeśli to możliwe, parkuj co drugie stanowisko, poruszaj się po wyznaczonych trasach i po prostu ciesz się z możliwości normalnego zrobienia zakupów.

Czekamy na Ciebie i robimy wszystko abyś w każdej galerii w Polsce czuł się naprawdę bezpiecznie.

LUBISZ TEN ARTYKUŁ?

Share on facebook
Udostępnij na Facebooku
Share on twitter
Udostępnij na Twitterze
Share on linkedin
Udostępnij na Linkdin
Share on email
Wyślij e-maileim

O MNIE

ZOSTAW KOMENTARZ

Przewiń do góry